szanuję zdrowie
Szkic piórem: gałązki aronii, rokitnika i jarzębiny na starym ogrodowym stole z opadłymi liśćmi, październikowe słońce
Super jedzenie

Aronia, rokitnik, jarzębina – właściwości polskich jesiennych owoców według badań

Autor
Michał
Czas czytania
6 min
Opublikowano

Reklama

W tym artykule
  1. Aronia – właściwości: antocyjany tak, witamina C nie
  2. Czy aronia obniża ciśnienie i cholesterol?
  3. Rokitnik – ile ma witaminy C?
  4. Czy surowa jarzębina jest trująca? Kwas parasorbinowy
  5. Źródła

W 2024 r. polscy sadownicy zebrali 45,1 tys. ton aronii. Cztery lata wcześniej – 66,1 tys. ton, najwięcej w ostatniej dekadzie. Plantacji ubyło niewiele: powierzchnia upraw spadła z 14,0 do 13,5 tys. hektarów. Spadły za to plony – z 47,1 do 33,3 decytony z hektara. Moda na superfoods rośnie, a zbiory aronii skurczyły się prawie o jedną trzecią.

Aronia, rokitnik i jarzębina dojrzewają pod koniec lata i jesienią, a potem trafiają do słoików jako polskie superowoce. Badania tę etykietę korygują – w każdym przypadku z innego powodu.

OwocCo go wyróżniaNa co uważaćJak go jeść
Aroniadużo polifenoli, w tym antocyjanów; mało witaminy C (ok. 2–31 mg w 100 g)suplementy bez potwierdzonego wpływu na ciśnieniesok, syrop, dżem, susz – na surowo jest zbyt cierpka
Rokitnikwitamina C: 53–896 mg w 100 gkwaśny smak, krótka trwałość owocówsok, dżem, galaretka
Jarzębinapolifenole – w słodkich odmianach 550–1014 mg w 100 gsurowa zawiera kwas parasorbinowypo suszeniu albo gotowaniu: konfitura, galaretka, susz

Reklama

Aronia – właściwości: antocyjany tak, witamina C nie

Aronia czarnoowocowa pochodzi z Ameryki Północnej, do Europy trafiła na przełomie XIX i XX wieku. Instytut Biotechnologii Przemysłu Rolno-Spożywczego (IBPRS) opisuje jej owoce jako jedno z najbogatszych źródeł polifenoli. Dominują wśród nich proantocyjanidyny, za nimi idą antocyjany – to one barwią owoce na prawie czarno – i kwasy chlorogenowe.

Ile tych związków trafi do słoika, zależy od odmiany, miejsca uprawy i terminu zbioru. W pomiarach IBPRS z 2024 r. najwięcej polifenoli miały owoce zebrane 10 sierpnia. Później ich ubywało. Instytut zwraca też uwagę, że aronię można uprawiać bez pestycydów, a jej owoce nie mają skłonności do gromadzenia metali ciężkich, takich jak kadm, ołów czy arsen.

Za to z witaminą C aronia wypada słabo. W przeglądzie badań poznańskich naukowców (Sidor i Gramza-Michałowska, 2019) jej zawartość wahała się od ok. 2 do 31 mg w 100 g. Według polskich norm kobieta powinna dostawać 75 mg witaminy C dziennie, mężczyzna – 90 mg. Żeby pokryć normę kobiety samą aronią, trzeba by zjeść od ok. 250 g do prawie 4 kg owoców. Po witaminę C lepiej sięgnąć gdzie indziej – więcej o jej źródłach w tekście o witaminie C.

Ciekawostka ze składu: sacharozy aronia ma niewiele albo wcale – w analizach IBPRS było jej poniżej progu oznaczalności. Ma za to sporo sorbitolu: według tego samego przeglądu od ok. 4 do 9 g w 100 g owoców.

Świeżą aronię je się rzadko, bo jest zbyt cierpka. Trafia do soków, syropów, dżemów, herbat owocowych i suplementów. IBPRS widzi potencjał także w liściach aronii: mają dużo polifenoli i wysoką aktywność przeciwutleniającą, więc mogą być dodatkiem do herbat.

Reklama

Czy aronia obniża ciśnienie i cholesterol?

Przemysł chętnie robi z niej suplementy „wspomagające obniżenie ciśnienia”. Badania z udziałem ludzi tego nie potwierdzają. W metaanalizie opublikowanej w 2025 r. w czasopiśmie „Nutrients” zebrano 10 badań z randomizacją i 666 uczestników. Suplementacja aronią nie zmieniła istotnie masy ciała, poziomu cukru, cholesterolu ani ciśnienia krwi.

W podgrupach pojawiły się sygnały: niższy cholesterol u osób, które na starcie miały cholesterol całkowity poniżej 200 mg/dl, i niższe ciśnienie skurczowe przy ponad 50 mg antocyjanów dziennie. Ale u osób do 50. roku życia cukier na czczo... wzrósł. Autorzy uznali pewność wszystkich tych wyników za bardzo niską, a ryzyko błędu w części badań – za niejasne albo wysokie.

Jeśli leczysz nadciśnienie, sok z aronii nie zastąpi leków. O zmianie leczenia decyduje lekarz.

Rokitnik – ile ma witaminy C?

Tu role się odwracają. Według przeglądu we „Frontiers in Nutrition” (2022) owoce rokitnika zawierają od ok. 53 do 896 mg witaminy C w 100 g. W jednej z cytowanych analiz było to 275 mg – przy 50 mg w pomarańczy.

Rozrzut jest ogromny: najbogatsze owoce mają prawie siedemnaście razy więcej witaminy C niż najuboższe. Przy górnej wartości dzienną normę kobiety pokrywa ok. 8 g owoców, przy dolnej – ok. 140 g. Tak czy inaczej rokitnik bije aronię na głowę.

Autorzy przeglądu przytaczają przydomek rokitnika – „naturalny skarbiec witamin” – i podają, że zawiera blisko 200 związków odżywczych i bioaktywnych. Główne kwasy tłuszczowe jego owoców to palmitynowy, palmitooleinowy (z rodziny omega-7) i oleinowy. Owoce są kwaśne i szybko się psują – stąd soki, dżemy i galaretki.

A badania na ludziach? W metaanalizie 11 badań z randomizacją, którą omawia przegląd, owoce i ekstrakty z rokitnika poprawiały cholesterol całkowity, LDL, HDL i trójglicerydy – ale tylko u osób z zaburzeniami lipidów, nie u zdrowych. Działanie przeciwnowotworowe pokazano głównie w laboratorium i na zwierzętach – badań klinicznych jest niewiele.

Ciekawy wynik dotyczy skóry. W randomizowanym badaniu z potrójnie ślepą próbą krem z 40% rokitnika skracał gojenie oparzeń drugiego stopnia o ok. 5 dni w porównaniu z opatrunkiem z 1-procentową sulfadiazyną srebra. To wynik badania klinicznego, nie przepis na domowe oparzenia.

Polskie normy żywienia z 2020 r. wspominają o rokitniku jeszcze z jednego powodu. W jego owocach stwierdzono witaminę B12 – 37 µg w 100 g suchej masy – wytwarzaną przez bakterie żyjące w symbiozie z rośliną. Autorzy norm studzą jednak entuzjazm: nie wiadomo, ile takiej witaminy organizm przyswoi, a zanim rośliny tego typu uzna się za źródło B12 dla wegan, potrzeba dalszych badań.

Czy surowa jarzębina jest trująca? Kwas parasorbinowy

Owoce jarzębiny pospolitej mają gorzki, cierpki smak, a surowe zawierają kwas parasorbinowy. Kanadyjskie ministerstwo zdrowia (Health Canada) w bazie składników produktów zdrowotnych zapisało wprost: ekstrakt z owoców jarzębiny nie powinien zawierać kwasu parasorbinowego. Ten związek może się rozkładać przy suszeniu owoców i ulatniać podczas gotowania.

Jest i drugi powód. Dzikiej jarzębiny nie zaleca się jeść na surowo także z powodu cierpkości, za którą odpowiadają głównie garbniki. Stąd tradycyjne przetwory: konfitura, galaretka, susz. Jarzębinę je się po obróbce, nie garściami prosto z drzewa.

Wartości odżywczej jarzębinie nie brakuje. Badacze z Czech i Słowacji, którzy w 2023 r. analizowali jej słodkie odmiany, opisują je jako znaczące źródło polifenoli i witaminy C. Według danych, które przytaczają, polifenoli jest w nich, zależnie od odmiany, od 550 do 1014 mg w 100 g, antocyjanów – od 6 do 80 mg. Więcej o innych krajowych produktach z tej półki przeczytasz w zestawieniu polskich superfoods.

Gorycz jarzębiny próbowano usunąć hodowlą dawno przed modą na superfoods. Pierwsze znane próby wyselekcjonowania słodkich odmian, bez cierpkości i goryczy, to XIX wiek i czeska część Sudetów. Na początku XX wieku w Rosji Iwan Miczurin krzyżował jarzębinę z jabłonią, gruszą, nieszpułką – i z aronią. Jedna z rosyjskich odmian, „Granatnaja”, to jarzębina skrzyżowana z głogiem.

Reklama

Źródła

Artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady lekarza ani farmaceuty. Przed stosowaniem ziół i suplementów – zwłaszcza w ciąży, przy chorobach przewlekłych i przyjmowanych lekach – skonsultuj się ze specjalistą.

Inne artykuły